Dlaczego tylu ludzi choruje na cukrzycę?
Jak jesteśmy oszukiwani.

Obecna epidemia zachorowań na cukrzycę ma swój początek w chwili gdy porzuciliśmy proste naturalne sposoby żywienia na rzecz wygodniejszej i szybszej w użyciu żywności przetworzonej.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu spożywaliśmy posiłki przygotowywane tylko i wyłącznie z prostych składników. Każda mama musiała przynajmniej w podstawowym stopniu umieć ugotować obiad dla swojej rodziny bazując na warzywach, mięsie i przyprawach. Dzisiaj nie trzeba posiadać takich umiejętności. W sklepie na półkach znajduję się tysiące opakowań gotowej żywności wysoko przetworzonej, błyskawicznej, o składzie tak długim że przeczytanie go na etykiecie produktu zajmuje wiele czasu.

Szkodliwe dodatki

Otóż epidemia cukrzycy ma bez wątpienia związek z globalizacją na poziomie podstawowym, czyli winne są koncerny spożywcze.

Konserwanty

Po pierwsze, w produktach sprzedawanych w kartonikach, kubeczkach, butelkach plastikowych, znajdują się konserwanty, czyli środki bakterio – grzybobójcze, niszczące nasze dobre bakterie w przewodzie pokarmowym. Powoduje to powstawanie stanów zapalnych przewodu pokarmowego i wyraźnie wpływa na wzrost poziomu cukru.

Słodziki

Po drugie, koncerny dodają - dla smaku - pochodne chlorowcowe fruktozy, reklamując to jako cukry naturalne, które są co prawda 600 razy słodsze od cukru, a więc zdecydowanie tańsze, ale nieprzebadane zdrowotnie. Jest to więc ewidentny zysk firmy, a szkoda dla chorego. Owe słodziki przed dopuszczeniem do obrotu nigdy nie przeszły odpowiednich badań toksykologicznych. Poza tym powszechne ich stosowanie w zdecydowany sposób zwiększa dopuszczalną dawkę cukru.

Emulgatory

Po trzecie, wszelkiego rodzaju dodatki do żywności, tzw. konserwanty, emulgatory czy sztuczne barwniki także wywołują stany zapalne jelit, szczególnie jelita grubego. Emulgatory dodawane są do wszelkiego rodzaju pieczywa, ciast, lodów, margaryn i masło podobnych produktów.

Leczenie cukrzycy to jest doskonały interes, ponieważ już w 2010 roku wydano na to 105.5 miliarda euro, a prognozowany wydatki służby zdrowia w 2030 roku będą wynosiły 124.6 miliarda euro. Jest więc o co walczyć. Skoro jest o co walczyć to każdy chce mieć z tego jakąś korzyść.

Czy jakikolwiek diabetolog, kiedykolwiek mówił Wam o profilaktyce cukrzycy, czy tylko reklamuje leki? Czy zapisywanie leki na cukrzycę wyleczyły kogoś kto dalej spożywa przetworzone produkty z marketów? NIKOGO.

Zdrowa dieta poprawi Twoje wyniki

Otóż od kilkunastu już lat co najmniej wiadomo, że w cukrzycy typu 2 doskonale działa witamina K-2.

Konkretnie, ludzie po 50. roku życia przyjmujący dziennie 500 mcg witaminy K-2, są wstanie wyleczyć się z cukrzycy po 6 -12 miesiącach jej przyjmowania i odrzucenia spożywania wszystkich produktów sprzedawanych w kubeczkach, kartonikach itd., czyli wysoko przetworzonych. Dotyczy to także wszystkich napojów energetycznych, soków itd.

Takie leczenie warto wspomagać także ziołami:

Przygotowanie ziół może być różne. Można parzyć sobie codziennie kubek takiego naparu. Można sobie przygotować nalewkę z tych ziół. I także przyjmować ją dwa razy dziennie. Warto zwrócić uwagę, że picie ziół musi trwać przez cały czas leczenia, czyli około roku.

Są przypadki wyleczonych pacjentów nawet przyjmujących już insulinę w dawce dziennej 80j.

Źródła witaminy K-2

Witamina K-2 znajduje się w brokułach, kalafiorze, czy brukselce. Niestety, gotowanie niszczy prawie 90% witaminy, czyli trzeba nauczyć się zjadać te warzywa w postaci sałatek.

Witamina K2 występuje głównie w fermentowanych produktach spożywczych. Najbogatszym źródłem tej witaminy są przefermentowane ziarna soi (natto), sery dojrzewające - wysoko gatunkowe, gęsia wątroba.

Mniejsze ilości tej witaminy występują w: maśle 82% tłuszczu, jajach, naturalnie kiszonej kapuście, burakach i ogórkach niepasteryzowanych, niedokwaszanych, własnej roboty zsiadłym mleku, naturalnych jogurtach.

Warto pamiętać, że witamina K2 nie występuje w produktach roślinnych, w których z kolei znajduje się witamina K1. Witamina K2 jest ważna również dla zdrowia układu krążenia,czego dowodów dostarczyły tzw. „badania rotterdamskie”. W badaniu tym odnotowano redukcję o 50% zwapnienia naczyń krwionośnych i liczby zgonów z powodu układu krążenia wśród zdrowych osób starszych, których dieta była bogata w witaminy K2. W wielu innych badaniach na zwierzętach i ludziach wykazano, że przyjmowane witaminy K2 może nie tylko powstrzymywać, ale również cofnąć proces zwapnienia tętnic.

Inne zagrożenia

Fluor

Jedną z podstawowych trucizn odpowiedzialną za powstawanie cukrzycy jest fluor. Jest to czynnik uszkadzający trzustkę. Największy przyrost zachorowań na cukrzycę występuje w okręgach skażonych fluorem. Obecnie zatruwanie fluorem stało się powszechne. Usuwane odpady fluoru z przemysłu aluminiowego, czy fabryk nawozów sztucznych, przekształcono w surowiec do past do zębów. Obecnie każdy sam się truje i w dodatku wmówiono społeczeństwu, że czyni to dla swojego dobra, czyli dobra swoich zębów.

Wiadomo, że w czasie normalnego szczotkowania zębów dziecko może połknąć nawet do 5 mg fluoru, a dzienne zapotrzebowanie to maximum 1 mg. Nadmiar tego pierwiastka uszkadza właśnie m.in. trzustkę, kości etc.

Dieta węglowodanowa

Drugim czynnikiem jest stosowanie odpowiednich diet. Obecnie wmawiana jest społeczeństwu dieta węglowodanowa. Około 50% kalorii wg tzw. dietetyków powinno być pokrywane węglowodanami. Okazuje się jednak, że nadmiar cukru niszczy florę bakteryjną. A to powoduje stany zapalne jelit i wszelkie konsekwencje z tego wynikające.

Niedobór witaminy D-3

I kolejna przyczyna powstawania cukrzycy.

Powszechny niedobór witaminy D-3. Substancja zwana witaminą D-3 jest naprawdę hormonem sterydowym, który wpływa praktycznie na pracę każdej komórki u człowieka. Niskie poziomy witaminy D-3 są związane z chorobami takich układów, jak układ krążenia - zawały, udary, układ nerwowy - depresje, układ odpornościowy - częste zachorowania, zaburzenia metaboliczne - cukrzyca.

Udowodniono w badaniach klinicznych, że wzrost poziomu witaminy D-3 w organizmie o jedną jednostkę zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy o 8%. Inne badanie przeprowadzone w 2013 roku udowodniło, że chorzy z cukrzycą typu 2, przyjmujący 10 000 jednostek wit D-3 i 100mcg wit. K-2 dziennie przez 8 tygodni, doświadczyli znaczącej redukcji poziomu glukozy we krwi.

Stwierdzono, że witamina D znacząco poprawia wrażliwość komórek na insulinę. Badania przeprowadzone na 5680 pacjentach udowodniły, że suplementacja witaminą D zwiększyła wrażliwość na insulinę o 54%.

Wiadomo, także że masowo przepisywane chorym statyny przez kardiologów nie tylko przyspieszają ślepotę, ale mogą wywołać cukrzycę.

Nowe badania udowodniły, że podniesienie poziomu witaminy D powyżej 40 ng zmniejsza ryzyko wystąpienia raka o 67%. W Polsce, nie wiadomo na jakiej podstawie, przyjęto za prawidłowy poziom 30ng. Naukowcy natomiast twierdzą, że prawidłowy poziom to 50 - 70 ng. Dodatkowo co najmniej 50% witaminy D-3 powinno pochodzić po prostu z opalania, gdyż tylko siarczan witaminy D-3 jest rozpuszczalny w wodzie i może penetrować do wszystkich komórek w organizmie.

Zastanów się

Dochodząc do sedna tematu zadaj sobie pytania.

  • Czy kiedykolwiek kardiolog, diabetolog, sprawdzał u ciebie poziom witaminy D-3 albo sugerował, że takie badanie należy wykonać?
  • Czy kiedykolwiek Twój stomatolog zabronił używać Ci pasty z fluorem?
  • Czy przepisując Tobie witaminę D-3, przepisano również witaminę K-2?
  • Czy kiedykolwiek leczący Cię lekarz powiedział, że cukrzycę można wyleczyć?

I to jest bezpośredni dowód zmiany szanowanego zawodu lekarza, na dilera preparatów produkowanych przez koncerny farmaceutyczne i rozprowadzanych w Polsce na podstawie zezwoleń rządowych.

Profilaktyka została zastąpiona leczeniem.

Lekarze aplikują nam leki coraz droższe,coraz lepsze i rzekomo mniej toksyczne od poprzednich, ale nie ma pewności że za chwilę znowu zobaczymy reklamę zachwalającą nową generację leku lepszą od poprzedniej.

Cóż, pozostaje powrót do korzeni. Proste nieprzetworzone jedzenie